Problem
Muzyka Daisy Art żyła przede wszystkim na platformach streamingowych, gdzie kolejne wydawnictwa funkcjonowały jako okładki, tracklisty i odnośniki do odsłuchu. Brakowało miejsca, które pokazywałoby nie tylko same utwory, ale również emocje, historię i charakter całego projektu.
Klasyczna strona artysty oparta na gotowym szablonie nie pasowała do tej muzyki. Daisy Art potrzebowała własnego języka wizualnego — intymnego, ciemnego i filmowego — oraz przestrzeni, w której muzyka byłaby częścią opowieści, a nie tylko katalogiem linków.

